nic wielkiego

 

 

 

 

zasadniczo nasza codziennosc sprowadza sie do wiecznego czekania na COS WIELKIEGO, co oczywiscie absolutnie uniemozliwia cieszenie sie sama codziennoscia...

a pamietacie jak Alicja goniac Bialego Krolika wpadla do Kroliczej Nory i tam wypiwszy Eliksir zmalala tak ze mogla sie zmiescic pod kapeluszem grzyba?...
ja co prawda Eliksiru jeszcze nie mam tym niemniej zapraszam do mojego wlasnego Makro-Wszechswiata, podpatrzonego dookola

z ostatniej chwili: uprzejmie donosze iz informacje o znikomej znajomosci j. angielskiego wsrod slabiej wyksztalconej czesci polskiego spoleczenstwa sa mocno przesadzone... oto dzisiaj na sliskim chodniku u moich stop (no nie wiem chyba powinno to mile polechtac moja kobieca proznosc) legl osobnik co prawda mocno pijany ale za to poliglota. Jego "sorrrryyyy..." swoim akcentem wspomaganym alkoholem zachwyciloby kazdego lingwiste...

 

Link do RSS
podkast nr 1

 

kontakt:
podkasterka@gmail.com