UFO na pokazach lotniczych

UFO na pokazach lotniczych .

 

Obiekty UFO pojawiają się w bardzo wielu miejscach wydających się na całkiem przypadkowe ale także w takich miejscach w których możemy się dopatrywać logicznego wyjaśnienia ich pojawienia się. Takimi miejscami są obszary przemysłowe, górnicze, różnego rodzaju elektrownie, bazy wojskowe, lotniska, miejsca w których dzieją się ważne dla ludzkości wydarzenia historyczne (często bardzo dramatyczne), obiekty widywane są w okolicach kręgów zbożowych, podczas misji kosmicznych oraz bardzo często podczas pokazów lotniczych. Właśnie obserwacjami podczas pokazów lotniczych chciałbym się w tym artykule zająć.

Pokazy lotnicze skupiają przede wszystkim dużą ilość różnego rodzaju maszyn latających konstrukcji ludzkiej, od starych muzealnych modelów po najnowocześniejsze samoloty. Takie imprezy skupiają także bardzo dużą liczbę ludzi chcących zobaczyć te maszyny oraz ich ewolucje w powietrzu. Praktycznie zawsze na takich pokazach jest jakaś osoba z aparatem fotograficznym lub kamerą. Często na ujęciach i zdjęciach z takich imprez widać nierozpoznane obiekty obok znanych samolotów. Przedstawię tutaj kilka takich utrwalonych obserwacji począwszy od starszych kończąc na najnowszych.

  Podczas pokazów lotniczych w Meksyku w dniu 16 września 1993 roku został zarejestrowany niezwykły obiekt przelatujący między eskadrą śmigłowców. Na ujęciu widać jak metaliczna kula o średnicy ok. 2[m] przelatuje pomiędzy grupą dziewięciu śmigłowców. Niestety nie wiem więcej o tej obserwacji. Rozmiary obiektu określiłem na podstawie ujęcia. Widać jednak że obiekt przelatuje niezwykle blisko zaledwie kilka metrów od helikopterów. Leci zarazem bardzo wolno. Nie wiem czy był on widoczny gołym okiem ale jeśli tak to piloci na pewno go zauważyli. Niebo na ujęciu jest znacznie zachmurzone. Szczerze mówiąc nie sądzę że był to balon gdyż wyraźnie widać że obiekt przelatuje między śmigłowcami a sam porusza się bardzo statecznie i jednostajnie. Pod spodem zamieszczam trzy klatki z tego ujęcia :



      15-go listopada 1996 roku w Santos w Brazylii podczas pokazów lotniczych został zarejestrowany niezwykle szybko lecący obiekt. Obiekt przeleciał w bardzo małej odległości od jednego z samolotów, na ujęciu wygląda jakby wręcz go przeszył. Analizując to ujęcie stwierdziłem że podczas tego incydentu samolot był na bardzo małej wysokości . Obiekt przeszył samolot prawdopodobnie przez prawe skrzydło. Samolot nie wygląda na wojskowy przypomina typowy mały akrobatyczny z jednym śmigłem. Obiekt który prawdopodobnie trafił w samolot jest bardzo mały. Średnicę określam na kilkanaście centymetrów. Jego kształt jest kulisty. Prędkość samolotu określam na jakieś 200[km/h] jeśli tak to prędkość obiektu wynosiła ok. 1000[km/h]. Wkrótce po tym widać na ujęciu jak ten samolot dosłownie łamie się (jego prawe skrzydło łamie się jak zapałka i odpada, samolot nurkuje w kierunku ziemi a pilot się katapultuje). Ten obiekt jak i poprzedni przypominają typowe obiekty foo-fighter’s często towarzyszące pilotom podczas drugiej wojny światowej. Często stanowiły zagrożenie dla załóg. Zostały one kilkakrotnie sfotografowane. Zamieszczam jedną z klatek tego ujęcia oraz zdjęcie foo-fightera z czasów wojny :



      W kwietniu 1997 roku w Santiago w Chile podczas akrobatycznych pokazów lotniczych został zarejestrowany niesamowity obiekt. Ujęcie jest bardzo długie i bez wątpienia kamerzysta widział ten obiekt. W związku z tym mnóstwo innych świadków też go musiało widzieć. Obiekt wygląda jak przezroczysty owal koloru białego. Jego rozmiary są znaczne, jego średnicę określam na podstawie ujęcia na ok. 6 [m]. Obiekt unosił się jakiś czas w strefie powietrznej w której latały samoloty. Na początku ujęcia był widoczny z boku przypominając kształtem typowe UFO. Poruszał się bardzo wolno. Piloci musieli go widzieć. Patrząc na to ujęcie przez chwilę można sobie pomyśleć że to owal wykonany przez samoloty ciągnące za sobą dym ale owal jest całkowicie skondensowany a jego krawędź w ogóle nie przezroczysta. Przez dłuższy czas obiekt ani się nie rozpływa ani nie znika. Porusza się powoli ku horyzontowi. Pogoda podczas tego zdarzenia była idealna, niebo całkowicie czyste. Z pewnością dziesiątki ludzi widziało ten obiekt jak i również piloci często przelatujący koło niego. Pod koniec ujęcia widać jak obiekt już się odwrócił tak że było go widać pod kątem prostym do „płaszczyzny” i odlatuje na tle gałęzi jakby z większą prędkością ku horyzontowi. Obiekt wydaje się całkowicie niesamowity, wyglądał dosłownie jak koło puszczane przez palącego papieros (na pewno widzieliście takie koło puszczane przez kogoś kto pali).

Muszę jednak powiedzieć że dotarłem do unikalnych zdjęć obiektu z września 1957 roku na których widać dokładnie taki sam obiekt, tyle że w tamtym przypadku wygląd obiektu cały czas się zmieniał i był jeszcze bardziej niesamowity niż tylko okrąg na niebie. Tamten obiekt w przeciwieństwie do tego był ciemny. Zamieszczam klatki z ujęcia z Chile oraz dwa zdjęcia z serii kilku obiektu w fazie wyglądu takiej samej jak tego z Chile :


   

    

    W naszym kraju też są znane obserwacje podczas pokazów lotniczych. Jedną z nich chciałbym teraz opisać dlatego że jest ona uwieczniona fotografią (właściwie to fotografia tylko świadczy o tym że prawdopodobnie leciał jakiś obiekt, gdyż nie ma żadnej relacji naocznych świadków). Podczas pokazów lotniczych w Dęblinie jesienią 1998 roku zostało wykonanych mnóstwo zdjęć. Na jednym z nich został uwieczniony niezidentyfikowany obiekt latający. Obiekt nie był widoczny gołym okiem na niebie podczas robienia tego zdjęcia. Obiekt jest ciemny i kształtem wygląda jak typowe UFO. Nie jest zbyt ostry co może świadczyć że leciał ze znaczną prędkością. Wielu może powiedzieć że to jest tzw. „blurfo” (czyli obiekty które często są uwieczniane na zdjęciach jako ciemniejsze smugi, kształtem przypominające spłaszczone dyski, są to w rezultacie najczęściej blisko przelatujące owady) ale ja sądzę że ten obiekt jest na tyle wyraźny, „skondensowany” i proporcjonalny pod względem wielkości do samolotów że może to być typowy pojazd UFO.

 Pogoda jak widać na zdjęciu była dość pochmurna w tamtej chwili. To zdjęcie jest dość typowym zdjęciem UFO pod tym względem że obiekt jest widoczny dopiero na fotografii, co świadczy o tym że obiekt przy przelocie nad lotniskiem (albo gdy po prostu wisiał nad nim obserwując samoloty) miał „włączony” kamuflaż ( promieniował światłem w zakresie nie widocznym dla ludzkiego oka ale wychwytywalnym przez błonę fotograficzną. Ocenę pozostawiam Wam. Prezentuje pod spodem to zdjęcie :

    27-go lipca 2002 roku we Lwowie miała miejsce najtragiczniejsza katastrofa podczas pokazów lotniczych. Niestety mógł ją spowodować mały NOL który uderzył w wojskowy myśliwiec, o to kawałek artykułu który znalazłem na ten temat oraz mój komentarz.

"Inny obiekt latający uderzył w SU-27 ?”
Pojawiają się nowe, zaskakujące wiadomości na temat katastrofy Su-27, na pokazach lotniczych we Lwowie. Według rosyjskiej telewizji NTV przed tragicznym wypadkiem w samolot uderzył jakiś obiekt latający, który widać tylko na zwolnionym filmie nakręconym podczas pokazów. Na podstawie zdjęć nie sposób ustalić co jest tym obiektem, ale nie jest to na pewno ptak. W katastrofie SU-27 zginęły 84 osoby, a blisko 200 zostało rannych. Na kilka sekund przed katastrofą, do której doszło podczas pokazów lotniczych we Lwowie, szybko lecący, nie zidentyfikowany obiekt otarł się o samolot Su-27 wynika z filmu pokazanego przez rosyjską telewizję NTV. Uderzający w samolot obiekt, jest widoczny jedynie wówczas, gdy film jest pokazywany w zwolnionym tempie. Według NTV nie jest to ptak. Na podstawie obrazów, które pokazała telewizja nie można jednak ustalić, co to za obiekt. Su-27 rozbił się 27 lipca podczas pokazów lotniczych we Lwowie, powodując śmierć 84 osób i raniąc prawie 200. Była to największa katastrofa w historii pokazów lotniczych na świecie. Piloci samolotu, którzy zdołali się uratować zostali oskarżeni o to, że nie trzymali się wyznaczonej trasy lotu. Szef komisji dochodzeniowej Jewhen Marczuk powiedział jednak, że przyczyny katastrofy nie są do końca znane."

Znalazłem stronę z tym rosyjskim artykułem i widziałem tam zdjęcia z kamer na których widać jak tuż przed katastrofą SU-27 przelatuje jakiś obiekt koło niego lub nawet przez niego. Na pojedynczych klatkach widać ślad toru ruchu obiektu. Nie mógł to być ptak gdyż musiał by się poruszać z niewiarygodną prędkością. Jedna klatka filmu to ok.1/4 sekundy, na klatce tor jest dosyć długi około długości samolotu więc obiekt przelatywał przyjmując że samolot ma ok.20 m długości, z prędkością ok.80 m/sek. To są takie pobieżne moje obliczenia z których można wywnioskować z jak dużą prędkością leciał obiekt. Na innej klatce prawdopodobnie z profesjonalnej kamery widać dokładnie mały spodek niedaleko samolotu SU-27. Widać wyraźnie kopułę na metalicznym obiekcie :

 

Czytając o tych dwóch zdarzeniach z Brazylii oraz z Lwowa wnioskujemy że obiekty UFO mogą być bardzo niebezpieczne. Ale czy na pewno, być może to tylko zbiegi okoliczności. Obiekty te mogły całkiem przypadkowo akurat przelatywać nad terenem lotniska. Trzeba wziąć pod uwagę że te obiekty były bezzałogowe sterowane zdalnie prawdopodobnie przez inny obiekt. Nie ulega wątpliwości że te obiekty (a właściwie istoty z nich) przyglądają się nowym technologiom aeronautycznym naszej cywilizacji. Osobiście sądzę że te tragiczne zdarzenia nie były celowo spowodowane.

           

            Na koniec chcę napisać o dwóch najnowszych obserwacjach UFO zarejestrowanych podczas pokazów lotniczych. Miały one miejsce w Goodwood w zachodnim Sussex we wrześniu 2003 oraz 2004. Coroczne pokazy lotnicze w Goodwood są jednymi z największych pokazów starych muzealnych samolotów na świecie. Gromadzą one tysiące ludzi, wielu z nich ma ze sobą kamery video tak jak Simon Anderson. W dniu 5-go września 2003 roku filmował On przelatujące stare samoloty gdy nagle na ich tle przeleciał owalny metaliczny obiekt. Rozmiar jego określam na podstawie zdjęć na ok. 2 [m] średnicy. Simon zauważył go w wizjerze kamery i szybko zaczął go szukać. Szybko złapał go znowu w kadrze. Obiekt oddalał się szybko ale obraz jego jest bardzo ostry i stabilny. Przelatując na tle samolotów obiekt był zwrócony do kamerzysty prostopadle do płaszczyzny dysku potem jednak odwrócił się krawędzią. Widać że to typowy metaliczny dysk na którego powierzchni widać jakieś szczegóły (albo to tylko refleks świetlny). Obiekt oddalił się i przestał być widoczny. Ujęcie jest bardzo dobrej jakości i jest wyraźne. Pojedyncze klatki zrobiły na mnie duże wrażenie, udowadniają one dobitnie że takie obiekty to rzeczywistość.

Rok później 4 września 2004 ten sam człowiek na tych samych pokazach lotniczych ponownie uchwycił szybko przelatujący obiekt pomiędzy samolotami. Tym razem nie jest on tak wyraźnie widoczny lecz można z całą pewnością powiedzieć że to jest znowu typowe UFO (czyli pojazd albo sonda innej cywilizacji). Widać jak na powierzchni obiektu odbija się światło słoneczne wskazując na jego metaliczną strukturę. Obiekt poruszał się z dużą prędkością, wskazuje to jego częściowe rozmycie na klatkach ujęcia. Jego rozmiar jest bardzo podobny do tego z przed roku, być może jest to nawet ten sam obiekt. Nie zamieszczam zdjęć bo nie mam pozwolenia ale zamieszczam linki do stron z dokładnym opisem i wspaniałymi zdjęciami z tych zdarzeń.

http://www.rense.com/general41/flying.htm

http://www.rense.com/general57/uufo.htm