Tytuł

Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdzieś w USA. Na początek ukazuje nam się walczącą Trinity (Carrie-Anne Moss), która zadaje ciosy unosząc się niemożliwie długo nad powierzchnię ziemi. Widzimy, że coś jest nie tak. Gdzieś dalej Thomas Anderson (Keanu Reeves) szanowany programista w dużej firmie (wieczorami znany jako Neo - super haker) zastanawia się nad zagadką otaczającego go świata. On również czuje, że coś tu nie gra. Neo wierzy, że na jego pytania może odpowiedzieć tylko jedna osoba - legendarny i niebezpieczny Morpheus (Laurence Fishburne). Tak się składa że Morpheus też ma ochotę spotkać się z Neo, chcąc równocześnie przekazać mu misję uratowania Świata. Neo spotyka piękną Trinity, która w rezultacie doprowadza go do Morpheus'a. Teraz cała trójka odbywa morderczą walkę z zastępem tajnych, wybitnie inteligentnych i sprawnych agentów. W końcu Neo poznaje tajemnicę Matrixu. Prawda może go jednak kosztować więcej niż życie. Matrix to ogromna fabryka-magazyn, gdzie prawdziwe ludzkie ciała zawinięte w kokony oddają swoją życiową energię, aby zasilić maszyny oraz świat wirtualny niczym żywe baterie. Film obfituje we wspaniałe zdjęcia. Podczas kręcenia użyto wiele nowatorskich rozwiązań technicznych, a do tego fenomenalne efekty specjalne przeplatane są walkami Kung-Fu rodem z filmów produkowanych w Hong Kongu, no i te okulary... Całość obrazu ma swoisty niepowtarzalny klimat oraz pewną niespotykaną właściwość - pozostawia wrażenie niedosytu, które skłania do pójścia na film drugi raz.